Bo ludzie nie chcą kominiarza
Gazeta Pomorska | 21.10.2009 | rubryka: Region/wydarzenia | strona: 10 | autor:
MAGDALENA JANOWSKA
BEZPIECZEŃSTWO
W tym roku do pożarów budynków mieszkalnych strażacy wyjeżdżali już ponad tysiąc
razy
- Przed zimą koniecznie skontrolujmy stan instalacji grzewczej - apelują kominiarze i
strażacy.
- To najprostszy sposób, by uniknąć tragedii.
Choć sezon grzewczy dopiero się rozpoczął, przez nasz region już przeszła fala
pożarów. W ostatnich dniach ogień strawił dwa budynki w Toruniu, jeden we Włocławku,
a wczoraj kolejny - w Bydgoszczy. Najtragiczniejszy okazał się niedzielny pożar przy
ul. Kopernika w Toruniu, gdzie spłonął młody człowiek.
Komin do sprawdzenia
- Najczęstszą przyczyną pożarów budynków mieszkalnych jest nieprawidłowa
eksploatacja urządzeń grzewczych - mówi Małgorzata Jarocka-Krzemkowska, rzecznik Komendy
Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.
-Wykorzystywanie niewłaściwego opału i nieczyszczenie przewodów kominowych to błędy,
które wciąż się powtarzają.
Kolejne to nieostrożność w posługiwaniu się ogniem (zostawianie niedopałków
papierosów czy płonących świeczek) oraz korzystanie z wadliwych urządzeń i
instalacji grzewczych.
Zdaniem Grzegorza Kordzińskiego z toruńskiej Spółdzielni Pracy Kominiarzy,
większości zimowych pożarów można by uniknąć, gdyby właściciele domów i kamienic
przestrzegali kilku podstawowych zasad. - Raz w roku konieczna jest kompleksowa kontrola
wszystkich przewodów kominowych - mówi Kordziński. -Właściciele i zarządcy kamienic
stosują się do tych wytycznych, ale osoby mieszkające w domkach jednorodzinnych
najczęściej je lekceważą. Choć od lat prasa trąbi o zagrożeniach, jakie wynikają
ze złego stanu instalacji grzewczej, ludzie wciąż nie chcą kominiarza.
Czyszczenie dymowych przewodów kominowych powinno odbywać się cztery razy w roku,
spalinowych - dwa razy, a wentylacyjnych - tylko raz. Wizyta kominiarza to koszt od 25 do
50 zł.
O rozsądek w sezonie grzewczym apelują także strażacy. - Jeśli używamy np. piecyków
elektrycznych, by dogrzać mieszkanie, korzystajmy z nich zgodnie z instrukcją - mówi Małgorzata
Jarocka-Krzemkowska. - Takie urządzenie zawsze należy wyłączać na noc, a także
wtedy, gdy opuszczamy ogrzewane pomieszczenie. Na grzejnikach elektrycznych nie można np.
suszyć prania, o czym wielu z nas zapomina. Nie można także stawiać ich w pobliżu
firan, zasłon i innych łatwopalnych materiałów.
Czarny sezon
Od stycznia do 20 października br. w naszym województwie do płonących budynków
mieszkalnych strażacy wyjeżdżali aż 1033 razy. W tym samym okresie ubiegłego roku
interwencji było 967. Wówczas ogień pochłonął 22 ofiary, w tym roku już 14.
Jak wynika ze statystyk, każdego roku do największej liczby pożarów domów, bloków,
altan itp. dochodzi między październikiem a marcem. Najczarniejszy okazał się styczeń
br. - wówczas ogień wybuchał w nich aż 175 razy.