| Wadliwe urządzenia grzewcze były już przyczyną 26 pożarów -
Polska Dziennik Zachodni | 9.1.2010 | rubryka: Fakty 24, Beskidy | strona: 7 | autor:
Wanda Then Od początku sezonu grzewczego w powiecie bielskim doszło do 26 pożarów spowodowanych nieprawidłowym używaniem urządzeń grzewczych. Jakby tego było mało, to straż pożarna aż 32 razy wyjeżdżała do pomiarów tlenku węgla, wydostającego się z wadliwych urządzeń. - Takie sytuacje mogą skończyć się zaczadzeniem, a nawet śmiercią. Problem jest więc bardzo poważny - ostrzega młodszy kapitan Patrycja Pokrzywa, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej. Powodem wielu pożarów j est paląca się sadza w kominie. Tak było na przykład w Bielsku-Białej przy ulicach Kolistej, Filomatów, Barkowskiej, Słonecznej, w Czechowicach-Dziedzicach przy ul. Towarowej, w Jaworzu przy ulicy Olszynowej czy w Rybarzowicach przy ul. Mostowej. Sadze paliły się także w kominie kościoła pw. św. Marcina w Pisarzowicach. Strażacy zerwać musieli metalowe okucia i gasić nadpalone krokwie. W Bielsku w wielorodzinnym budynku od palących się w kominie sadz o mały włos nie spłonęło pokrycie dachu. W baraku socjalnym przy ul. Traugutta trzeba było rozebrać część dachu, spaliła się instalacja elektryczna i stopiła izolacja podgrzewacza wody. W kilku przypadkach zarzewiem ognia był opał pozostawiony w kotłowni zbyt blisko paleniska. Tak jak w Bielsku przy ul. Południowej czy w Bystrej Krakowskiej przy ul. Kalinowej, gdzie z piwnicy ewakuować trzeba było dodatkowo 20 papug. W Rudzicy pożar palącego się opału spowodował uszkodzenie przyłącza wodociągowego do budynku i zalanie kotłowni. |