Kupisz czujnik - możesz uratować
życie
Echo dnia | 22.10.2009 | rubryka: Tarnobrzeg |
strona: 4 | autor: Beata TERCZYŃSKA
NAJTASZE URZĄDZENIE WYKRYWAJĄCE CZAD KOSZTUJE OKOŁO 100 ZŁOTYCH
Aż sześć osób podtruło się wczoraj w nocy czadem. Pięć z nich, w tym dwoje
malutkich dzieci, trafiło do szpitala. Na szczęście wszystkie udało się uratować.
Strażacy załamują ręce: Tyle razy ostrzegaliśmy przed śmiertelnym czadem, a ludzie
wciąż lekceważą zakładanie czujników, sprawdzanie przewodów i piecyków gazowych.
Nadal zapychają kratki wentylacyjne. - Dopiero mówiliśmy o dwójce dzieci z Woli
Dalszej podtrutych czadem, a już są kolejni poszkodowani -mówi Marcin Betleja, rzecznik
Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w
Rzeszowie.
NAWALIŁY PIECYKI W ŁAZIENKACH
We wtorek, po godzinie 17, strażacy pojechali do Strzyżowa. W mieszkaniu socjalnym przy
ulicy Łukasiewicza czadem podtruła się matka z dzieckiem. Przyczyną był niesprawny
piecyk gazowy. Niespełna dwie godziny w Leżajsku, w bloku przy ulicy Kołłątaja,
tlenkiem węgla podtruła się 15-latka. Tu też niesprawny był piecyk.
Kolejne wezwanie strażacy odebrali wczoraj rano. W domu jednorodzinnym przy ul.
Paderewskiego w Rzeszowie z powodu cofnięcia spalin, podtruli się 30-latka i jej malutki
synek. Oboje trafili do szpitala. - Stan wszystkich pięciu osób podtrutych tlenkiem węgla
jest dobry, nie ma zagrożenia życia - mówi Katarzyna Podgórska-Węglarz, anestezjolog
ze Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.
DOMY SĄ ZA SZCZELNE
Choć ostrzegamy przed czadem, wiele osób lekceważy bezpieczeństwo.
- Tragedia to pozatykane kratki wentylacyjne. Podczas wizyty w szkole, pół klasy
przyznało się, że w domach w kratkach tkwią papiery czy szmaty. Przerażające - mówi
rzecznik. Zwłaszcza że częstsze zatrucia zaczęły się, gdy w blokach i domach
zaczęto montować szczelne okna i ocieplać budynki. Aby komin działał prawidłowo,
tyle samo powietrza powinno wypływać z domu, ile dopływa.
Kominiarze apelują o regularne przeglądy ciągów kominowych i wentylacyjnych.
Przynajmniej raz w roku, choć im częściej, tym lepiej. Powinno się to zrobić
zwłaszcza przed sezonem grzewczym. Kosztuje to około 50-100 złotych. Przed
nieszczęściem chronią też czujniki czadu, czyli niewielkie (około 10 centymetrów
średnicy) urządzenia na baterie. Donośnie zawyją, kiedy wyczują czad. Kosztują
około 80-200 złotych.
SPRAWDZILIŚMY
Czad
Czad, nie ma smaku, zapachu, barwy, nie szczypie w oczy i nie "dusi w gardle". W
bardzo dużym stężeniu może lekko pachnieć czosnkiem. Jest nieco lżejszy od
powietrza, więc łatwo przenika przez ściany, stropy i ziemię. Piecyk gazowy w małej
łazience, bez lub z niedrożnym przewodem kominowym, może w minutę wytworzyć
śmiertelną dawkę czadu. Śmierć jest błyskawiczna, już po kilku oddechach. Nie ma
żadnych sygnałów ostrzegawczych. Co gorsza, osłabienie i utrata przytomności
uniemożliwiają ucieczkę. Zmarły na pierwszy rzut oka wygląda jak okaz zdrowia, bo skóra
zabarwia się na różowo.
Tlenek węgla dostaje się z krwią matki do krwi płodu i może spowodować śmierć
dziecka, nawet, jeśli matka przeżyje.
To może uratować ci życie
1. Absolutnie nie zatykaj kratek wentylacyjnych! 2. Zamontuj czujnik czadu!
3. Pamiętaj o przeglądach kominiarskich!
4. Wietrz mieszkanie!