Nie oszczędzaj na kominiarzu, bo czad nie zna litości
Gazeta Olsztyńska | 12.10.2009 | rubryka: Temat dnia | strona: 3 | autor: Agnieszka
Deoniziak
Region. Najwyższy czas sprawdzić w domach piecyki gazowe i wentylację, by zapobiec
tragedii
Dziesięć osób, w tym aż sześcioro dzieci, straciło życie w wyniku zaczadzenia
podczas poprzedniej zimy. Właśnie rusza kolejny sezon grzewczy, dlatego strażacy i
kominiarze apelują, by skontrolować piece gazowe i instalację wentylacyjną. Bo
najczęściej jest tak, że wzywamy fachowca dopiero wtedy, gdy już doszło do tragedii.
Ofiarami zatrucia tlenkiem węgla były w ubiegłym roku m.in. Łucja, Karolina i Otylia,
słynne elbląskie trojaczki, urodzone w 2005 roku. Do tragedii doszło dzień przed
Wigilią. Dziewczynki spędzały noc u dziadków w mieszkaniu przy ul. Królewieckiej.
Rano ojciec dziewczynek zastał w mieszkaniu pięć nieprzytomnych osób.
Trojaczki i ich 48-letnia babcia zmarły z powodu zatrucia czadem. Uratował się tylko
52-letni Edmund J., dziadek trojaczków. Zdaniem prokuratury, do tragedii doszło z powodu
uszczelnienia kratek wentylacyjnych gazetami i taśmą samoprzylepną. Jako winnego
wskazała właśnie dziadka zmarłych trojaczków. 7 września mężczyzna został skazany
na dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Dobrowolnie poddał się karze.
Jeśli boli głowa, wezwij strażaków
Ubiegły sezon grzewczy (wrzesień 2008-kwiecień 2009) był wyjątkowo tragiczny. Czad
zabił aż dziesięć osób (patrz ramka). Na szczęście od września tego roku nie
doszło jeszcze do żadnej tragedii, której przyczyną byłby tlenek węgla. Ale
strażacy są przygotowani na najgorsze.
- We wrześniu i październiku mieliśmy już pojedyncze interwencje z powodu
nieszczelnych instalacji gazowych i wentylacyjnych, jednak nikomu nic poważnego się nie
stało - mówi Zbigniew Jarosz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej
Straży Pożarnej. - Apelujemy, by osoby, które w mieszkaniu boli głowa i
mają podejrzenie, że instalacja jest niesprawna, otworzyły okna i zadzwoniły po straż
pożarną. Przyjedziemy i czujnikami sprawdzimy, czy wszystko jest w porządku. Z
kolei kominiarze apelują, by nie oszczędzać na niezbędnych przeglądach przewodów
dymowych, spalinowych i wentylacyjnych. - Przewody dymowe mają kominki, kozy i piece
kaflowe. Należy je czyścić cztery razy w roku - tłumaczy Antoni Łobanowski, kominiarz
z Olsztyna. - Dwa razy do roku trzeba wyczyścić przewody spalinowe, czyli piece gazowe i
olejowe. Raz w roku powinno się czyścić przewody wentylacyjne. Dodatkowo co roku
należy wykonać przegląd wszystkich instalacji. Łącznie koszt tych wszystkich zabiegów
wynosi w domu jednorodzinnym ok. 300 zł. W blokach jest niższy, bo rozkłada się na
więcej mieszkań.
Wieje po plecach i tak ma właśnie być
Antoni Łobanowski przyznaje, że wymagane przeglądy z reguły skrupulatnie odbywają
się w budynkach wielorodzinnych, bo dbają o to ich administratorzy. Z wezwaniem
kominiarza zwlekają zwykle właściciele domów.
- Główną przyczyną zaczadzenia są właśnie niesprawne piece gazowe i słaba
wentylacja - podkreśla Zbigniew Jarosz. - Jeśli mamy okna plastikowe, powinniśmy je
rozszczelniać, by zapewnić dostęp powietrza. I broń Boże nie zatykajmy kratek
wentylacyjnych! Wiele osób tak robi tłumacząc, że w łazience wieje im z kratki po
plecach. Tak musi być. Warto również zamontować w domu czujniki tlenku węgla.
Zakup takiego urządzenia to wydatek kilkudziesięciu złotych. W ubiegłym roku Zakład
Lokali i Budynków Komunalnych w Olsztynie kupił lokatorom mieszkań komunalnych ponad 60
czujników czadu. Trzysta czujników tlenku węgla pojawiło się również w lokalach
gminnych w Elblągu.
*
Cichy zabójca
20 grudnia ub. roku w mieszkaniu przy ul. Małeckiego w Olsztynie tlenkiem węgla podczas
kąpieli śmiertelnie zatruła się 52-letnia kobieta. 23 grudnia w Elblągu czad zabił
trzy czteroletnie siostry i ich babcię. 26 grudnia w Bartoszycach czad zabił 21-letnią
kobietę, jej 23-letniego narzeczonego i dwuletnie dziecko, którzy przyjechali do rodziny
na święta. 7 stycznia w mieszkaniu przy ul. Puszkina w Olsztynie 16-letnia Patrycja
zmarła w czasie kąpieli po zatruciu tlenkiem węgla. 14 stycznia, również podczas
kąpieli, zmarł 15-latek z Bartoszyc. 5 lutego w Jedzbarku koło Barczewa zmarła
91-letnia kobieta. W jej mieszkaniu ogrzewanym piecami kaflowymi stężenie tlenku węgla
siedmiokrotnie przekraczało dopuszczalną normę.
300 złotych rocznie kosztuje przegląd i czyszczenie wszystkich przewodów instalacji
grzewczych i wentylacyjnych w domku jednorodzinnym.
Nadzór budowlany i straż pożarna kontrolują instalację kominową w
bloku przy ulicy Katowickiej 3, gdzie czadem podtruły się trzy osoby
Przewody dymowe kominków i pieców kaflowych należy czyścić cztery razy w roku. Dwa
razy do roku trzeba wyczyścić przewody spalinowe pieców gazowych i olejowych. Raz w
roku powinno się czyścić przewody wentylacyjne.
![]()