Pożary sadzy w kominie wybuchają raz na dobę - Gazeta Współczesna | 6.1.2010 | rubryka:
Białystok | strona: 5 | autor: bisu
Pow. białostocki * Strażacy radzą, by bezpiecznie korzystać z ogrzewania
Już pięć pożarów związanych z niewłaściwym ogrzewaniem domów gasili w tym roku
strażacy w powiecie białostockim. Od początku sezonu grzewczego takich akcji
gaśniczych mieli bardzo dużo. Niestety, wielu mieszkańców ignoruje ostrzeżenia i mimo
niebezpieczeństwa, nie robi przeglądu przewodów kominowych.
Bezmyślność może doprowadzić do wybuchu
- Przyczyną tego typu zdarzeń jest brak usuwania zanieczyszczeń z przewodów dymowych i
spalinowych - powiedział Paweł Ostrowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej
Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku (która na terenie swego
działania ma Białystok oraz powiat białostocki). - Równie częstą przyczyną jest
świadome wypalanie sadzy w celu udrożnienia przewodów. Tego typu działania są
niedozwolone, należy zdawać sobie sprawę z tego, że użycie nawet niewielkiej ilości
płynów łatwopalnych może spowodować wybuch w kominie.
Trzeba o tym pamiętać, zwłaszcza że pożary sadzy mogą być groźne w skutkach. Przy
niewłaściwym postępowaniu bądź uszkodzeniu konstrukcji komina może dojść do
rozprzestrzenienia się pożaru na cały budynek.
Takie pożary w naszym regionie zdarzają się, niestety, bardzo często. Ogień zabiera
ludziom ich domy oraz cały dobytek. Zdarza się też, że ogień zabija mieszkańców
źle zabezpieczonych domów. Pod koniec ubiegłego roku kilka osób zginęło w pożarach,
które spowodowane były nieostrożnym ogrzewaniem.
Ostrożność wiele nie kosztuje
Strażacy radzą więc, by lepiej nie oszczędzać na swoim bezpieczeństwie. Najlepiej
jeszcze przed rozpoczęciem sezonu grzewczego wezwać kominiarza, który przeczyści przewód
kominowy i wystawi zaświadczenie o jego sprawności. Taka usługa nie jest droga.
Kosztuje ok. 35 zł. To niewielki wydatek, a poprawi nasze bezpieczeństwo.