Powrót

 
Ciężkie sople zagrażają pieszym  - Polska Dziennik Łódzki | 2.2.2010 | rubryka: Łódź | strona: 7 | autor: M Witkowska, A Jasińska

Zima przypuściła kolejny atak. W najbliższych dniach czekają nas mróz, silny wiatr i zamiecie śnieżne

Zima znów daje się we znaki łodzianom. Wczoraj wieczorem na ulice spadło 5 cm śniegu.
Po godz. 21 na drogi wyjechało 76 pługosolarek. Jednak warunki jazdy pozostawiały wiele do życzenia. Wczorajszego wieczoru z powodu złych warunków atmosferycznych doszło do kilkunastu kolizji.
Synoptycy niestety nie mają dobrych wiadomości. Na dziś przewidywany jest silny wiatr, wiejący z prędkością nawet do 70 km/godz. Niewykluczone są zawieje i zamiecie śnieżne. Temperatura będzie oscylować wokół 3 i 5 stopni na minusie. Chociaż na razie kilkunastostopniowe mrozy nie wrócą, to i tak nie mamy powodów do radości. Jak tylko zrobiło się cieplej, z łódzkich kamienic zaczęły zwisać ogromne sople. Jeżeli któryś spadnie na przechodnia, może dojść do tragedii.
Kilku dziesięciocentymetrowe lodowe pociski zwisają m. in. z gzymsów kamienicy przy ul. Tuwima 65. Mieszkańcy i przechodnie drżą ze strachu. – Z mojej strony da się bezpiecznie wyjść na dwór, ale w okolice bramy w ogóle nie podchodzę – mówi pracownica mieszczącego się w kamienicy sklepu.
Równie imponujące sople wiszą na wystającym pół metra nad ruchliwym chodnikiem gzymsie przedszkola przy ul.
Zielonej 21. – Pobudzają wyobraźnię, więc idąc koło oblodzonej kamienicy zamiast pod nogi patrzę w górę – mówi mieszkająca w pobliżu Marta Pakulska. Ogromne sople straszą m.in. z budynku Uniwersytetu Łódzkiego przy ul. Gdańskiej 75 i parterowej kamienicy przy ul. Zielonej 18. Tymczasem zgodnie z ustawą oraz regulaminem utrzymania porządku w mieście, zarządcy nieruchomości są zobowiązani do usuwania sopli na własny koszt. Za nie dopilnowanie grozi im mandat w wysokości od 20 do 500 złotych.
Zgodnie zapewniają więc, że stan oblodzenia monitorują na bieżąco.
– Sople pojawiły się w piątek i nasz dozorca nie był w stanie sobie z nimi poradzić – mówi Maria Skowrońska, dyrektorka przedszkola. – Zamówiliśmy już firmę z wysięgnikiem, jeszcze dziś sople zostaną strącone.
Także administratorzy przekonują, że właściwie wywiązują się ze swoich obowiązków . – Strącaliśmy sople już cztery razy – mówi Paweł Badowski, zarządca kamienicy przy ul. Tuwima 65. – Niestety, taka jest konstrukcja dachu, że ciągle tworzą się nowe.
Prośby o usunięcie sopli trafiają także do
straży pożarnej. Jednak straż strąca je wyłącznie z budynków użyteczności publicznej. Wczoraj były dwie takie interwencje.
Ani pogotowie, ani policja nie ma statystyk dotyczących liczby osób zranionych przez spadające sople. Więcej o skali zjawiska może powiedzieć straż miejska – tylko w styczniu zgłoszono 98 interwencji w sprawie sopli. W tym samym miesiącu strażnicy nałożyli 724 mandaty m. in. za nie usuwanie sopli.
Zerwanie sopli z całej kamienicy za pomocą wysięgnika kosztuje około 300-400 zł. Odśnieżenie dachu od 2 do 7 zł za metr kwadratowy.

Sople spadając z dachów lub parapetów okien mogą zabić przechodnia

 

Powrót