Szybka akcja strażaków zapobiegła nieszczęściu - Polska Gazeta
Krakowska | 17.11.2009 | rubryka: Na Podhalu | strona: 6 | autor: Józef Słowik
Wypadek z gazem w Maruszynie
Do szpitala z poparzeniami trafiła 44-latka
Wczoraj tuż przed godziną 9 rano mieszkańców osiedla romskiego w Maruszynie obudził
huk i nawoływania o pomoc. Jak się okazało, w jednym z domów w trakcie przygotowywania
porannego posiłku zapalił się przewód doprowadzający gaz z butli do kuchenki. Na
szczęście nie doszło do wybuchu samej butli.
Ogień poparzył 44-letnią właścicielkę domu, która trafiła do nowotarskiego
szpitala. Stwierdzono u niej liczne poparzenia twarzy, nóg i rąk. Na szczęście jej
życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Pracowałem tutaj w swojej szopie - opowiada Andrzej Mirga, sąsiad. - Nagle
usłyszałem taki huk, ale myślałem, że spadło coś w mojej szopie. Po chwili
usłyszałem nawoływania o pomoc. Krzyczała właścicielka tego domu, że się pali. Jak
się okazało, ten huk to był wybuch gazu z tego węża, który się zapalił.
Poparzonej kobiecie udało się wyprowadzić z domu swoją chorą matkę. Sąsiedzi
wezwali straż pożarną i pogotowie. Na miejscu błyskawicznie pojawiło
się 6 wozów straży pożarnej. W akcji brali udział strażacy z jednostki
OSP w Szaflarach oraz z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Nowym Targu. Przybyłym
na miejsce strażakom w porę udało się opanować ogień, który zajął szafkę, gdzie
stała butla wypełniona gazem. Straty oszacowano na 1000 złotych. Gdyby doszło do
wybuchu butli, mógłby runąć cały dom.
Przyczyną pożaru prawdopodobnie było zwarcie instalacji elektrycznej.
- Trzeba zwracać uwagę, by instalacja elektryczna była sprawna. Nie może ona
znajdować się blisko instalacji gazowych - wyjaśnia Piotr Krygowski z PSP w
Nowym Targu.
W domu, w którym zapalił się gaz, mieszkały cztery osoby. O zdarzeniu został
powiadomiony już Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Szaflarach. Jego pracownicy mają
rozeznać, czy mieszkańcom potrzebna będzie pomoc.
- Z tego co wiem, strażacy zdecydowali o odłączeniu elektryczności, bo instalacja nie
nadaj e się do użytku - tłumaczy wicewójt Szaflar, Robert Cetera. - Pomoc może być
potrzebna w jej naprawie.