
Spłonął budynek mieszkalny w Zielonej Wsi (gm.Rawicz).Bez dachu nad głową została 5 - osobowa rodzina. Pożar spowodował żar, który wypadł z pieca kaflowego na palną wykładzinę podłogową.
Było niedzielne popołudnie 7 marca br. Część domowników przebywała w jednym z pokoi. W pewnym momencie gospodyni postanowiła pójść do kuchni, aby wstawić wodę na herbatę. Gdy weszła na korytarz zauważyła, że jest on spowity kłębami duszącego dymu. Jego źródło znajdowało się w pokoju obok. Chcąc sprawdzić co się dzieje, otworzyła drzwi. Wówczas dostarczona porcja świeżego powietrza wywołała gwałtowny rozwój pożaru. Mieszkańcom nie pozostało nic innego jak natychmiast ewakuować się na zewnątrz.
W tym samym czasie dym wokół budynku i buchające płomienie zauważyła sąsiadka mieszkająca kilka posesji dalej. Ona też powiadomiła o zdarzeniu dyżurnego Komendy Powiatowej PSP w Rawiczu. Do walki z żywiołem skierowani zostali strażacy z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej oraz ochotnicy z Zielonej Wsi i Słupi Kapitulnej. Niestety, uratować można było już niewiele.
Ogień doszczętnie strawił jeden cały pokój, poważnie zniszczył drugi, nie oszczędził też kuchni. Nadpalone zostały drewniany strop i konstrukcja dachu. Z wnętrza budynku wyniesiono część zniszczonych mebli.
W czasie trwania akcji ratowniczo - gaśniczej strażacy powiadomili o tym nieszczęściu burmistrza gminy Rawicz. Na jego polecenie w ciągu kilkunastu minut dla pogorzelców przygotowano tymczasowe lokum w hotelu rawickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Przewieziono ich tam strażackim autem operacyjnym, w czasie gdy jeszcze prowadzone były działania związane z dogaszaniem.
Do Zielonej Wsi przyjechali też pracownicy Miejsko - Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz przedstawiciele Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Konieczna była również interwencja Pogotowia Energetycznego.
Straty popożarowe oszacowano wstępnie na ok. 60 tys. zł.
Tekst i foto – kpt. Krzysztof Skrzypczak
Film i więcej zdjęć ze zdarzenia na http://www.rawicz.psp.wlkp.pl