przesuń do początku strony

Władysław Małkowski

Zdjęcie Władysława MałkowskiegoTo jeden z pierwszych wybitnych działaczy pożarnictwa polskiego, którego największe sukcesy przyszły w czasach niewoli narodowej. Urodził się w 1847 r. w Częstochowie w rodzinie o dużych tradycjach patriotycznych. Po uzyskaniu gruntownego wykształcenia prawniczego podjął praktykę notarialną, łącząc ją z szeroko pojętą pracą społeczną i obywatelską. Był założycielem i prezesem licznych organizacji, w tym Towarzystwa Opieki Szkolnej. Wykładał prawo w gimnazjum, był radnym magistratu, należał do komitetu nadzorczego Klasztoru Jasnogórskiego.

Żywo udzielał się w sprawach społecznych, kulturalnych i miejskich Częstochowy. Ale najwięcej czasu i energii poświęcał sprawom pożarniczym w kraju i za granicą. W latach 1899-1902 był prezesem Straży Ogniowej Ochotniczej w Częstochowie, której służył swoją wiedzą i doświadczeniem. Z jego inicjatywy i przy jego znacznym wkładzie pracy zorganizowano w 1909 r. - podczas Wystawy Rolniczo-Przemysłowej - pierwszy w kraju zjazd strażacki w Częstochowie. Podejmował liczne starania w celu utworzenia związku strażackiego. Był wielkim orędownikiem tworzenia ochotniczych straży ogniowych jako placówek patriotycznego wychowania w trudnych czasach zaborów. Z jego inicjatywy, z okazji 30. rocznicy utworzenia częstochowskiej straży, 10 listopada 1901 r. ufundowano jej sztandar z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej. Obchody jubileuszu odbyły się na Jasnej Górze.

Władysław Małkowski był rzecznikiem integracji strażactwa europejskiego, brał udział w wielu międzynarodowych kongresach pożarniczych. Był jednym z założycieli, a później członków Wielkiej Międzynarodowej Rady Straży Pożarnych (Grand Conseil International des Sapeurs-Pompiers), powstałej w 1900 r. w Paryżu - prekursorki dzisiejszej CTIF. Na kongresie założycielskim wygłosił jeden z głównych referatów. Za zasługi dla tej organizacji powierzono mu funkcję asesora-rejenta Rady.

Władysław Małkowski jako człowiek wszechstronnie wykształcony, wybitny działacz o międzynarodowym prestiżu mógł zajmować wysokie stanowiska w państwie. Warunkiem było jedynie przeniesienie się na stałe do Petersburga (był to przecież czas zaborów). Jednakże on, kochający swą ojczyznę ponad wszystko, nie chciał jej opuścić, wolał spędzić życie na skromnym stanowisku rejenta w Częstochowie.

Zmarł w 1911 r. otoczony powszechnym szacunkiem strażaków w kraju i za granicą.